ARCYMISTRZOWIE ULICY, to grający w szachy, warcaby, domino i inne
gry, emeryci. Grają na pieniądze, w pełni profesjonalnie z zegarami i etc.
Weekendowe popołudnia oblegają ławeczki Prospektu Swobody i "masują mózg" w
sportowy sposób!!!
Tej gry nie znam. Rzuca się małymi 2 kostkami, zwykłymi, i... ustawia pionki w
rzędach..
Czas się liczy, furda tam krawat...
Emocje udzielają się widzom, bo Z BOKU
ZAWSZE LEPIEJ WIDAĆ!
Bez zegara można, póki pionki widać!
Szachy wymagają ciszy i skupienia
Lub dobrej prezencji :)
Ów Arcymistrz miał wszystko...
Hmmm... Grający, bez okularów, a Kibice "w" to chyba odwrotnie powinno być!!!
w "przykucu" lepiej widać :)
Trawa się zieleni, sezon zaczęty!!
Pierwsza rozgrzewka, kości w palcach strzelają...
Myślący Arcymistrz okazał się Rodakiem, przedwojennym Śpiewakiem.
Odśpiewaliśmy "Szumią jodły na gór szczycie" w przerwie między partiami
warcabów.
Pozować nawet można, żeby wybić Kolegę z zamierzonego
planu :)
Trzy? Dziesięć minut? Stawka dwie hrywny ? Gramy!!
Tu było lekko nerwowo, nie przeszkadzałem...
Tu spokojniej, nabożnie. Bo i dokąd
się spieszyć? Lwów cały w słońcu, ławki ciepłe, nie zanosi się na Zmiany!
W domino trudniej, bo Kibice zaglądają w dłonie!!
Ups! Przepraszam, ja eee.. nieee, żona mnie nie przysłała,
a Kolegów Pierwszy Raz Widzę na oczy! Nie ostatni mam nadzieję!!
A w tle "18-letnie Zabytki" jak to mawia Moja Najcierpliwsza z Żon :)
Kochanie! Zabytki przemijają, a męska rozgrywka we Własnym Gronie - Bezcenna!!
Im wyższe stawki tym więcej nerwów... A i tak o Honor idzie nie o pieniądze! :)
Bo gdybym się kiedyś urodzić miał znów, to tylko we... Lwowie :)